á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Ten reportaż czyta się jednym tchem. Autor podaje same konkrety i unika słowotoku. Książka idealnie trafia w obecny boom na rozwój sztucznej inteligencji.
Jeśli chcecie wiedzieć, w jakim świecie przyjdzie żyć kolejnym pokoleniom, nie szukajcie odpowiedzi w prognozach zachodnich futurologów. Przeczytajcie „2100” i zobaczcie to na własne oczy. Zdecydowanie polecam!
Jak będzie wyglądała nasza codzienność pod koniec XXI wieku? (...) Simone Pieranni w swoim najnowszym reportażu brutalnie pozbawia nas złudzeń: ta przyszłość nie powstaje w laboratoriach Doliny Krzemowej. Ona już teraz dzieje się na ulicach azjatyckich metropolii.
Włoski dziennikarz zabiera nas w fascynującą, a momentami wręcz elektryzującą podróż po kontynencie wielkich kontrastów. Od sterylnego i idealnie zoptymalizowanego Singapuru, przez dynamiczny Wietnam i technologiczne potęgi Chin czy Korei, aż po targaną konfliktami Mjanmę. Nie skupia się na suchych danych makroekonomicznych. Pokazuje nową rzeczywistość przez pryzmat codziennych decyzji zwykłych ludzi, którzy w zamian za wygodę i bezpieczeństwo bez mrugnięcia okiem oddają swoją prywatność algorytmom.
Najbardziej uderzające w tej książce jest to, jak bezpardonowo obnaża ona bierność Europy i USA. Zachód stał się jedynie obserwatorem. To Azja redefiniuje dziś pojęcia pracy, rodziny, wolności i przetrwania. Pieranni pisze z niezwykłą lekkością i reporterską rzetelnością – nie ocenia, ale zmusza do refleksji nad tym, czy cena, jaką płacimy za postęp, nie jest zbyt wysoka.
To krótka, skondensowana i ważna lektura. Otwiera oczy, obala zachodnie stereotypy i zostaje w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony.